
Poza szlakiem, na własnych zasadach
Poznałam Jordanię dziką, pełną przestrzeni i ciszy. Wspinaliśmy się na punkty widokowe, zaglądaliśmy do grobowców królewskich i poznawaliśmy Beduinów z plemienia Bdul. Piliśmy herbatę, malowaliśmy oczy kohlem i kupowaliśmy pamiątkowe chusty i mirrę. Podziwialiśmy spektakularne widoki, spaliśmy w jaskiniach, tańczyliśmy przy ognisku.

